Posty

Honeymoon X - Hollyweed

Obraz
Hollywood i Beverly Hills - miejsca marzeń Oliwii. Spędziliśmy w Beverly Hills kilka kaszlących nocy w samym centrum dzielnicy błyskotek i gwiazdeczek. Nawet karta parkingowa zezwalająca na zostawienie pojazdu na noc na ulicy była błyszcząco różowa. Jakie szczęście, że woziliśmy się prawie maskelkarem a nie Fiestą - trochę byłby obciach.   The most important honeymoon stop for Oliwia - Beverly Hills.  We couldn't find the 90210 but we found a nice B&B in walking distance to Sunset Blvd. with many nice locations in the neighborhood. Everything there was glamorous and expensive - even the parking permit sheet - pink and shiny. A perfect match for our car. Jeden dzień spędziliśmy szlajając się po Alei Gwiazd i Hollywood. Szczerze mówiąc, to poza fajną krętą drogą na wzgórze, to szału nie ma. Sama Aleja Gwiazd chowa się przy tej w Nowej Soli. Gwiazdy wsadzone w ulicę i napis. Żadnego odcisku dłoni, palca, stopy, czy co tam jeszcze ma dana gwia...

Honeymoon IX - Highway to LA...

Obraz
Kalifornijska autostrada nr. 1 - jedna z popularniejszych dróg USA... Taka wybrzeżna Route 66, albo raczej Amerykańska Zakopianka. Klify, plaża, foczki - wszystko w zasięgu jednej drogi - od San Francisco po LA. Route 66 was to long for out short trip - so we hit the Californian Highway Number One. Pierwsza pauza to Big Sur - czyli Wielkie Południe. Oszałamiające widoki na góry Santa Lucia wyrastające prosto z oceanu. Droga wije się wąsko i kręcie na samym brzegu klifu, co kawałek przedzierając się mostami na wysokimi urwiskami.A na drodze turyści w kabrioletach i tutejsi w pickupach. A wracając do jazdy i Zakopianki: szokiem była dla mnie kultura jazdy tutejszych ludów. Wąska, kręta droga, mało szans do wyprzedzania - pojazd przede mną, widząc, że jadę szybciej, zjeżdża na pobocze, daje znak migaczem, bądź ręką abym wyprzedził i rusza powolutku za mną w dalszą podróż. Jakże inne podejście niż w Niemczech, gdzie kierowca jadący przepisowo, za chiny nie przepuści innego, ...

Sollemnitas Omnium Sanctorum

Obraz
Wszystkich Świętych, Zaduszki, Listopad - dobry czas na głębsze przemyślenia. Liście spadają z drzew. Leżą na ziemi i gniją nawożąc ziemię, aby liście kolejnej wiosny mogły być zieleńsze. Ludzie też spadają i lądują na cmentarzach, w kościołach, mogiłach... Po co? Aby o nich pamiętać.   November - "the 9th month" of the ancient Roman calendar... I like the Polish name more. The Listopad is the month, when the leafs fell down. It's a great time for reflection. Not only about the fallen leafs but also about the people who passed away and about the way they stay in our memories. Great time to visit places commemorating our predecessors.   Bazylika w Mediolanie - Duomo - miejsce pochówku 3 mediolańskich Arcybiskupów. Miejsce pamięci kilku innych znaczących, uwiecznionych na obrazach i rzeźbach. Miejsce, którego wielkość i piękno budzi podziw dla wszystkich tych, którzy do jego powstania się przyczynili. A było ich nie mało, biorąc pod uwagę, że...